Karibu a człowiek
Karibu jest bardzo ważną istotą przede wszystkim dla Eskimosów. Lud ten od zawsze wykorzystywał wszystkie możliwości, jakie dawało mu karibu - czerpał z niego mięso, tłuszcz, skórę, wyrabiał przedmioty z poroża. Eskimosi, mimo bardzo długiego bytowania na jednym obszarze z karibu, nigdy nie przetrzebili populacji tegoż. Karibu stało się zagrożone dopiero, gdy do Ameryki Północnej przybył biały człowiek -a przede wszystkim, gdy zaczął używać broni palnej oraz gdy zaczął budować swą techniczną cywilizację na niegdyś zupełnie naturalnych obszarach zamieszkałych przez karibu. Pod koniec XIX wieku do Ameryki Północnej, na Alaskę, sprowadzono 280 europejskich udomowionych renów. Chciano w ten sposób odnowić nieco populację zwierząt jeleniowatych na tamtym terytorium a przy okazji sprawić, by Indianie i Eskimosi zajęli się hodowlą, a nie polowaniem. Stada renów początkowo rozrosły się niesamowicie. W 1930 roku ich liczba wynosiła już 600 tysięcy, jednak 22 lata później już jedynie 27 tysięcy. Reny wyjadały tak dużo porostów, że zaczęły w końcu umierać z głodu, poza tym człowiek prowadził błędną gospodarkę hodowlaną. Przy okazji rozrostu populacji renów spadła liczba karibu.